Dzielny chłopiec





oburzony kłamstwem Walka, że aż oniemiał. Pani Warbicka zaś mówiła:
— Józik zemdlał? Ach, biedne dziecko!
Nic się nie dziwię, że ty, poczciwy chłopcze, straciłeś przytomność i zamiast słać łóżko, rozrzuciłeś je. I za twoją uczciwość jeszcze cię pies ukąsił.
Chodź, zaraz ci nogę opatrzę. Zimnej wody, zimnej wody co prędzej.
Wałek jednak nie czekał na opatrunek.
Obszarpany, twarzą powalana, atramentem, kulejąc, wybiegł z pokoju, dostał się na schody i drapnął czemprędzej do domu, gdzie Piętrowa przeraziła się jego widokiem.
Rana, zadana zębami Bosego, bolała go na dobre, dostał gorączki i dziesięć dni przeleżał w łóżku.
Józik opowiedział pani Warbickiej całą przygodę.
— Broniłem, co sil miałem, proszę pani, — mówił — ale mnie jakoś zamroczyło i już nie wiem, co dalej było. Obudziłem się dopiero, jak już Bosy trzymał Walka za nogę.
— Dopełniłeś swego obowiązku, Józiku, — odpowiedziała pani Warbicka, która chłopcu zmieniła na głowie ręczniki umaczane w zimnej wodzie. — Broniłeś, ile mogłeś.
Dobry z ciebie chłopiec. Ale tamten ladaco; zobaczysz, że źle skończy! A cóżto za łotr! Cóżto za nieszczęśliwi rodzice, co mają takie dziecko!
Ach, lepiej dzieci nie mieć, niż mieć takiego syna. To już największa kara boża. Pamiętaj, Józiku, żebyś go nie przyjmował!
I nie mów z nim, gdy go spotkasz, jakbyś go nie znał! Do takiego człowieka to i odzywać się nie trzeba — i złodziej, i kłamca.
Jak to on wykręcił odrazu, żeś ty zemdlał i że on ci ściele łóżko! I ja temu uwierzyłam! A ten niedobrego szukał pieniędzy!
Oj, chciałabym mieć naprawdę pieniądze w sienniku, bo już resztkami gonię. Najgorsze drzewo w zimie, drogie, że aż strach, a tu w tym pokoju ani się dopalić.
— Żebym ja mógł sobie wynaleźć jaki zarobek! — rzekł Józik.
— Poczekaj, jeszcze jesteś dzieckiem i nie masz siły.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: